Obudziłem się o 11:00. Obok mnie leżała Naty, nareszcie oboje jesteśmy bezpieczni.
*Violetta*
Nareszcie sprawa z Naxi się wyjaśniła i są już bezpieczni. Szkoda tylko Federico, bo był moim dobrym przyjacielem, ale musi ponieść konsekwencje swoich czynów. Leżę tak w łóżku i zastanawiam się do jakiej pracy mogłabym pójść. Nagle zadzwonił do mnie Leon i spytał czy poszłabym z nim na spacer, a ja odpowiedziałam, że chętnie, bo strasznie mi się nudzi.
Zeszłam na dół:
-Tato idę na spacer z Leonem!-krzyknęłam.
-O nie moja panno! Nigdzie nie idziesz.-powiedział z oburzeniem.
-A dlaczego niby nie? Jestem już dorosła i ja Ci oznajmiam a nie pytam!-zaczęła się kłótnia.
-Ale nadal żyjesz pod moim dachem i za moje pieniądze!
-A wiesz co? To w takim razie wyprowadzam się skoro uważasz, że jestem tylko kłopotem!-wybiegłam z domu.
-Violetto zaczekaj!-usłyszałam tylko za sobą. Pobiegłam do parku, do Leona. Widziałam jak siedział na ławce. Wstał i mnie przytulił i to właśnie w nim lubię, że gdy widzi mnie zapłakaną to nic nie mówi tylko mnie przytula. Dopiero później spytał co się stało:
-Violu kochanie co się stało, że jesteś taka zapłakana?-spytał czułym głosem.
-No bo... no bo...-chlipałam cały czas-pokłóciłam się z tatą.
-Ohhh... Biedactwo. A właśnie chciałem się spytać czy nie chciałabyś ze mną zamieszkać?
-Tak, tak, tak i jeszcze raz tak!-rzuciłam mu się na ramiona-tylko...musimy iść do mojego domu po moje rzeczy.
-Tak, ale spokojnie, lecz najpierw musisz pogodzić się z twoim tatą-powiedział ze spokojem, ale zarazem stanowczością.
-No dobrze. Tobie nigdy się nie oprę.-pocałowałam go namiętnie.
Poszliśmy do mojego domu. Weszliśmy:
-Tato! Muszę z tobą porozmawiać!-zaraz się zjawił w salonie-Tato naprawdę chciałam Cię przeprosić...
-Violu.-przerwał mi-Wiem ja też trochę przesadziłem i również chciałem Cię przeprosić.-przytuliliśmy się.
-Ale mam jeszcze jedną wiadomość. Wyprowadzam się do Leona.
-Cóż... Ciężko będzie mi to przeżyć, ale myślę, że jakoś dam radę.-uśmiechnął się.
-Dzięki, dzięki, dzięki! Kocham Cię wiesz?
-Wiem.-zaśmialiśmy się wszyscy.
-I oczywiście będę Cię czasem odwiedzać!
-A ty Leon masz się nią dobrze opiekować.-jak zwykle mój tata musi dodać swoje 3 grosze.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś to tyle. Głównie z perspektywy Violi. Do zobaczenia w następnym rozdziale!!!
I takie video z moją jedną z ulubionych piosenek z Violi w wykonaniu Leona, Andresa i Napo =D
Pyśka <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz