niedziela, 6 października 2013

Rozdział 2 "Zaręczyny"

*Leon*
-Chciałbym coś ogłosić! A więc...-uklęknąłem przed Violettą na jedno kolano z małym pudełeczkiem w ręce, bardzo się denerwowałem-Violetto Castillo czy zechcesz zostać moją żoną?-w końcu do wydusiłem.

*Violetta*
Leon się mnie spytał czy chcę być jego żoną! Jak ja długo na to czekałam!!!!
-Oh! Leon oczywiście że tak!!!-pocałowaliśmy się i potem wszyscy zaczęli nas ściskać, Olga najmocniej, nawet mój tata się ucieszył. A Angie powiedziała:
-Bardzo wam gratulujemy, ale myślę, że chcielibyście teraz porozmawiać, a więc idźcie do pokoju Violi.-bardzo podziękowałam jej wzrokiem i poszliśmy z Leonem do mnie.
~pokój Violi~
-Leon! Jak ja się cieszę!!! Będziemy żyć długo i szczęśliwie!-wołałam rozradowana-No i właśnie! Przecież muszę obdzwonić dziewczyny! Ale to później a teraz nacieszmy się chwilą
-Tak-pocałował mnie namiętnie a ja oddałam pocałunek. Do mojego pokoju wszedł tata i powiedział, że Leon musi już iść, a ja nie chętnie się na to zgodziłam. Jak Leon poszedł pomyślałam, że to dobry pomysł zrobić dziewczyński wieczór i przy okazji opowiedzieć dziewczynom co się wydarzyło. Zeszłam na dół i zapytałam się czy mogą przyjść dziewczyny na nocowanie, tata oczywiście się zgodził a więc zadzwoniłam do Fran:
F: Halo? Viola?
V: Hej Fran! Wpadniesz na nocowanko?
F: No pewka! Zaraz Będę, pa
V: Ok to ja powiadomię resztę dziewczyn, Bye!
I tak mniej więcej wyglądały wszystkie rozmowy. Zaprosiłam: Fran, Cami, Naty, Lu.
Gdy już wszystkie dziewczyny się zeszły, poszłyśmy do mojego pokoju i od razu musiałam się podzielić dobrymi wieściami:
-Hej dziewczyny! Mam naprawdę świetną wiadomość! Chcecie ją usłyszeć?
-Tak!!!-krzyknęły chórem
-A więc zaręczyłam się z Leonem!!!-wszystkie zaczęłyśmy piszczeć
-Naprawdę? Super! A kiedy i gdzie i jak?-zadawała pytanie za pytaniem Lu
-Dziś na kolacji powiedział, że chce coś ogłosić i uklęknął na jedno kolano, wyjął pierścionek i zapytał czy chciałabym być jego żoną, a ja się zgodziłam i wszyscy zaczęli nas ściskać!-opowiedziałam im wszystko. Potem zabrała głos Natalia:
-Wiecie co? Ja też mam wiadomość.-wszystkie popatrzyłyśmy na nią.
-Tak???-powiedziałam łagodnym tonem.
-Jestem w ciąży z Maxim!!!-wykrzyknęła
-Ale jak to????-no ale w końcu są już małżeństwem.
-No normalnie. Pewnej nocy zrobiliśmy TO i stało się. Jestem z tego bardzo szczęśliwa-opowiadała.
-My też-powiedziałyśmy równocześnie i się przytuliłyśmy do Naty.
-Wiesz już czy to będzie dziewczynka czy chłopiec?-spytała Cami
-Jeszcze nie, ale i tak my z Maxim nie chcemy wiedzieć jaka będzie płeć, bo chcemy mieć niespodziankę!- Wszystkie się przytuliłyśmy jeszcze raz i poplotkowałyśmy jeszcze trochę, a potem o 2 w nocy poszłyśmy spać.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To tyle. Dziś dodaję już 3 rozdział licząc z prologiem a więc więcej nie będzie. Proszę o komentowanie bo wtedy wiem że ktoś czyta ten mój badziew. Co do rozdziału myślę, że nie najgorszy jak na mnie =D Wiem, że krótki ale niestety więcej nie potrafię już napisać :)
Pyśka <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz